Zabawa w monotonię

Od jakiegoś czasu w różnych miejscach związanych z kulturą widzę pismo dla dzieci Czarodziejska kura albo informacje o nim. Pismo jest ekologiczne, basicowe, trendy, jazzy i generalnie myślałam o nim jako o miłej odmianie (nie ma tam różowych księżniczek ani reklam). Ale ale! Wszystko co dobre szybko się kończy. Od kilku dni chętnie zrobiłabym z tej kury rosół i podała go twórcom. Dlaczego? W pewnym newsletterze otrzymałam taką oto informację o najnowszej ZABAWCE proponowanej przez pismo:

Papierowe miasto to zabawka stworzona przez czasopismo Czarodziejska Kura, zabawka aktualna i odnosząca się do dzisiejszej rzeczywistości. Prosta, tania i ekologiczna, składa się z modułów na planie kwadratu o identycznych wymiarach, które można łączyć w dowolnych kombinacjach, rozbudowując miasto praktycznie w nieskończoność.

Nieźle, co? Czytajmy więc dalej.

Pojedyczy zestaw zawiera kilka arkuszy szarej tektury falistej z nadrukowanymi i przygotowanymi do wycięcia kształtami. Arkusze zawierają charakterystyczne elementy składające się na pejzaż małego miasteczka - typowe bryły polskich domów, sklep z zakratowanymi oknami, PeKaeS, samochód, płotek. Za pomocą powtarzalnych elementów można stworzyć prawdziwe miasteczko, wieś, albo przedmiejski krajobraz dużej aglomeracji. Połączenie ze sobą kilku zestawów, potęguje wrażenie powtarzalności, czyniąc krajobraz monotonnym, a pojedyncze domy coraz bardziej anonimowymi.

Nie mogę nie zadać pytania - czy ta zabawka jest dla dzieci, czy dla ich rodziców negujących system, którzy będą się chwalili przed znajomymi, że taką kartonową, antysystemową zabawkę kupili dziecku?

Proponowana odpowiedź: Zabawka dla rodziców? Oczywiście, że dla dzieci! Przecież dzieci uwielbiają zastanawiać się nad sensem cywilizacji oraz bawić się w monotonię i anonimowość!

Tagi:

Komentarze są wyłączone.