Szachowy mistrz świata Garij Kasparow uczestniczący w turnieju Fibak Noma Cup w Katowicach zakwaterował się na trzy dni w promnickim Zamku.
Urocze!
Wpisy otagowane ‘Tychy’
Z kroniki miasta Tychy - 28.01.1993
niedziela, Listopad 8th, 2009‘Po mieście’
poniedziałek, Lipiec 6th, 2009rzekła Agnieszka, po czym ruszyła w stronę lasu. Piękny, leniwy poniedziałek. Dwugodzinna wycieczka rowerowa po Tychach.
Fajne miasto z tych Tychów. Wciąż mnóstwo zieleni. Jeszcze to dzisiejsze słońce, prawie żadnych ludzi, wiatr we włosach (robi się strasznie słodko…). Naprawdę robią nam starówkę. A na jej środku futurystyczną fontannę. A bardziej z boku będzie pomnik. Na razie stoi sam cokół. Wygląda cokolwiek osobliwie, betonowy, odrapany, zupełnie nieuczesany. Na Rynku jak zwykle dzieci i żaby pławią się w fontannie. Na A pewien pan pucował coś nowego - jakby wielki znicz. A może karłowatą latarnię morską? Czuję w każdym razie, że będzie świecić. Czuje, że świecić będzie obrzydliwie! Mam nadzieję, że zacznie nim wyjadę.
Perfekcyjnie wakacyjna podróż. Brakowało mi jeszcze kapelusza z ogromnym rondem. I mogłabym wcale nie wyjeżdżać z Tychów, żeby czuć się jak na śródziemnomorskim wybrzeżu. Na koniec akcent mało śródziemnomorski, ale uroczy - wypatrzony już prawie w domu.
| From Wakacje 2009 |
Wiosna w Tychach
środa, Kwiecień 15th, 2009Właśnie wróciłam z Tychów. Wielkanoc, ciepełko, prawdziwa wiosna, prawie lato. Upał, opalando i obowiązkowe spacery. Co się okazało?
Że moje skrzyżowanie jest w strasznym stanie i chyba robią tam rondo, przy okazji skutecznie odcinając mnie od cywilizacji.
Że mam nowego współlokatora - mały pająk zadomowił się na mojej lampce.
Że teren Browaru Obywatelskiego jest otwarty i fascynujący. Jest tam nie tylko kilka ruder, ale też biura, magazyny, klub nocny, restauracja, oczko wodne, brytyjska budka telefoniczna, szkoła jazdy. Przede wszystkim jest wielki i OTWARTY (!) Cadillac. Jeszcze nigdy nie takiego nie widziałam:) Chyba żadnego jeszcze nie widziałam…
Poczułam się jakby już były wakacje i wcale nie chciało mi się wracać do moich codziennych zadań specjalnych. Cóż, wakacje nie mogą trwać wiecznie.
Kilka zdjęć:
![]() |
| Wielkanoc w Tychach 09-04-15 22:56 |
Tychy-Katowice. Pieszo!
sobota, Kwiecień 4th, 2009W sierpniu 2008 siedziałam sama w domu. Wybrałam się wtedy na wspaniałą wycieczkę. Wspaniałą i okropną zarazem. Niedługo i długo po niej mówiłam - nigdy więcej! Ale minęło już 7 miesięcy i mam ochotę na powtórkę z rozrywki.
Z Tychów do Katowic pieszo. To około 20 kilometrów. Trasa? Wzdłuż torów. Bo jaki idiota szedłby dwupasmówką? Lepiej przecież biegać po wiaduktach, kryć się w lesie przed pociągami, fotografować zdechłe stworzonka (a jest ich sporo) i mylić tory, gubić się, kluczyć…
Same dobre wspomnienia i mnóstwo ciekawych widoków po drodze. Na przykład taki:

Fotel
A tutaj wszystkie zdjęcia:
![]() |
| Tychy-Katowice 08.2008 |
Ciekawe buty:)
piątek, Kwiecień 3rd, 2009

Może to moje głupie szczęście, może kara za buty wędrowniczki, ale but w żywopłocie wziął mnie z zaskoczenia i przerósł wszelkie oczekiwania. Do tej pory nie wiem skąd się tam wziął:)
Aha, ten pierwszy zgniły trampek jest z Tychów. But w żywopłocie z Warszawy. Zdęcia z roku 2008.





